Dla przedsiębiorców: figa z makiem

2011-08-01

11 gospodarczych projektów ustaw, które trafi pod obrady Sejmu

Żaden z wymienionych w artykule projektów ustaw nawet w najmniejszy sposób nie wpłynie na moją firmę („Założenie szkółki żeglarskiej będzie łatwiejsze”?).

Jestem zawiedziony rządami Platformy Obywatelskiej — jest to formacja, która w polskiej polityce powinna najbardziej sprzyjać przedsiębiorcom. Tymczasem nie robi dla nich niemal nic.


Komentarze

A będziesz dalej na nich głosował, jeśli wolno spytać?

Adam2011-08-01

Najgorzej że trzeba na nich głosować. Bo na kogo? Na neokomune czy sektę Jarosława? Boże, tragedia.

Jurek2011-08-01

Ja uznaję teorię, że obecną sytuację można zmienić tylko zawieszeniem topora (metaforycznego) nad głowami posłów. Wierzę, że takim toporem mógłby być wysoki wynik niszowej partii, która obecnie traktowana jest jako niegroźny plankton - zatem pewnie wesprę Korwina Mikke.

Gdy pojawi się pot na skroniach obecnych parlamentarzystów i poczują uciekający grunt pod nogami, może zrozumieją swoje błędy i zaczną zwracać uwagę na to co mówią, obiecują oraz nie-robią.

Konrad2011-08-01

Problem w tym, że mali i średni przedsiębiorcy są bardzo źle reprezentowani w parlamencie. Co więcej, są grupą społeczną, która nie potrafi się dobrze zorganizować, pomimo że nie brakuje im pieniędzy i są bardzo istotną częścią gospodarki. Polityką w Polsce rządzą wielcy przedsiębiorcy i „masy społeczne”, pomimo tego, że większość podatków płaci tak naprawdę klasa średnia.

Ponieważ żadna z liczących się partii nie reprezentuje dobrze interesów małych przedsiębiorców, nie bardzo jest na kogo głosować — sam więc (podobnie jak zapewne większość czytelników tego bloga) głosuję „na nie”, czyli tak, żeby nie wybrać zupełnej rozpaczy.

Jan Rychter2011-08-01

Konrad: o UPR to samo słyszę już od dobrych kilkunastu lat. Już, zaraz mają mieć dobry wynik który wszystkim pokaże, jak to niszowa partia potrafi. Niestety, nie potrafi, co pokazują regularnie każde wybory.

Nawiasem mówiąc, przy całej mojej sympatii dla części programu Korwina-Mikke, jest on niestety zbyt skrajną postacią jak dla mnie.

Jan Rychter2011-08-01

Janek,

Zgadzam sie z Tobą jak mało kiedy. 65% wpływów do budzetu to małe i prywatne.
Grupa która zapitala i nie korzysta za bardzo ze świadczeń bo nie ma na to czasu :)

Niestety grupa faktycznie słabo zorganizowana.
Politylk jak to polityk w Polsce. Dostanie pomidorem i chetnie podpisze że da temu co rzuca.

Ostatnio jak czytałem aktywnych zawodowo coś koło 17 mln. Z prostego rachunku muszą utrzymać 21 mln tych którzy nie mogą, nie chce im sie lub oszukują na zasiłkach, rentach itp.

W ludziach siedzących w urzedach jest historyczny beton. Pamietam jak w US twierdzono, że bez składania comiesięcznych deklaracji na PIT wszystko sie zawali. Nie zawaliło się
ZUS'u sie nie da płacić ryczałtowo. Da się przez ostatni rok stawki były równe. Aż dziwne, że żaden nowoczesny bank nie zrobił funkcjonalności pozmiany miesiąca na przelewie. :)

Ci sami ludzie powodują mentalną blokadę takich koncepcji jak: Przez piewrszy rok nie składaj żadnych delkaracji tylko zapitalaj przy rozwoju bizesu. Złóż i zapłać po roku. Jeżeli nie zarobiłeś Twoje ryzyko, ale przez rok nie zajmujesz sie durnymi papierkami tylko nakręcaniem biznesu. A jesli Ci złapiemy na kradzieży publicznych pieniedzy pójdziesz siedzieć.
Zamiast tego dla urzednika masz plakietke "podejrzany" od pierwszego dnia.

Co do polityków to nawet jeśli się znajszie jeden z jajami (jak Thatcher ;) ) to obok ma dziesięciu miętkich. Nie wiem dlaczego ale kobiety w Polsce też mi sie zadają mocniejsze. Kopacz zostawiła w budzecie kupe kasy nie kupując szczepionek a wystarczyło pare przypadków, że komuś dziecko zmarło i historia notuje przypadki przeniesienia sięna tamten świat z pomocą sfrustrowanego obywatela.

No i dalej nie dotarło, że przedsiębiorcy nie trzeba pomagać, byle mu nie utrudniać i nie przeszkadzać.
Dobrze powiedział kiedyś mój znajomy: "Epoka się zmieni jak wyginą dinozaury"

Na ale to tylko gadanie, a potrzebne działanie :)

Robert2011-08-12

Jeden detal - powyższe dowodzi tylko słabości organizacji i woli współpracy Polakow, w tym przedsiębiorców.
W Polsce DG - w różnych formach - ma zarejestrowanych 4 mln osób, o ile się nie mylę. Sama ta liczba, z programem minimum odpowiadającym wszystkim zainteresowanym, mogłaby spokojnie wygrać wybory i utworzyc rząd, a przy namówieniu na głosowanie kogoś z rodziny, bez niczyjegowięcej poparcia wygrać wybory, legalnie zdobyć większość pozwalającą samodzielnie rządzić i ustawić kraj i przepisy pod siebie.
Z logiki wynika, że skoro tego nie zrobili to nie chcą albo nie potrafią. Czyli w obu przypadkach, nie zasługują na zmiany.

Antey2011-08-23