Backup zdalny: Backblaze

2011-01-19

Pisałem ostatnio o backupach — czytelnicy słusznie zauważyli, że backupy robione i trzymane lokalnie nie pomagają, gdy dojdzie do kradzieży, zalania, uderzenia pioruna, czy pożaru. Tracimy wtedy zarówno dane, jak i backup.

Dlatego już od lat robię backupy zdalnie, przez sieć. Kiedyś używałem do tego celu rsynca, potem serwisu Mozy (z którym miałem masę problemów, nie polecam), a ostatecznie przerzuciłem się na Backblaze (link afiliacyjny).

Backblaze pozwala mi zapomnieć o backupach przez sieć. Cały czas (lub tylko raz na dobę, jak wygodniej) kopiuje to, co się zmieniło, na serwery Backblaze. Wcześniej oczywiście szyfrując. Owszem, pierwszy backup trwa długo (miesiącami), ale później praktycznie nie zauważa się korzystania z tej usługi. A w przypadku katastrofy — wiem, że moje dane są bezpieczne, na innym kontynencie.

Bardzo polecam. $5 za miesiąc za jeden komputer, lub $50 rocznie, bez ograniczenia ilości danych.


Komentarze

A sprawdzałeś już odzyskiwanie danych z tego backupu?

Marcin Kaszynski2011-01-19

Ja znowu polecę crashplan (ten sam którym robię kopie onsite). Ceny na pojedyncze komputery jak w Backblaze, do tego plan "family" na kilka komputerów. I dostępny klient pod Linuksa.
Do tego możliwość robienia kopii między komputerami też zapewnia pewnego rodzaju "offsite", jeśli komputery są w różnych miejscach.
Co do pierwszego backupu - to zależy oczywiście od domowego łącza :)
(ja sprawdziłem, odzyskiwanie nie nastręcza problemów :))

Sebastian Zagrodzki2011-01-19

Marcin: tak, oczywiście. Na samym początku.

Jan Rychter2011-01-19

Sebastian: CrashPlan zapowiada się świetnie (w szczególności robienie backupu na komputerach rodziny/znajomych). Mam tylko problem z zaufaniem. Gdyby soft był open-source było by prościej. A tak nie wiadomo kto będzie oglądał moje zdjęcia...

Paweł Kołodziej2011-01-19

Paweł: mnie też to gryzło na początku. Ale potem dałem sobie spokój z kilku powodów.
Nie widziałem gotowego softu OS który miałby podobną funkcjonalność. Przepisanie samemu nie wchodzi w grę z wielu powodów.
Moja firma używa wersji business jako rozwiązania dla pracowniczych laptopów - zakładam że nie podejmowaliby takiej decyzji nie będąc pewni, że produkt nie robi niczego złego intencjonalnie. Oczywiście to słaby argument dla Janka, który zaraz powie, że Imperium Zła może z premedytacją używać dziurawego rozwiązania ;)
Do tego moje dane nie muszą w ogóle wędrować do ichnich serwerów - instancja CP stoi na sokratesie i tam robię moje backupy offsite.
Z tych wszystkich powodów stwierdziłem, że trudno mi będzie znaleźć coś do czego będę miał większe zaufanie i co będzie miało choćby zbliżoną funkcjonalność. Więc już się nie gryzę :)

Disclaimer: to rozwiązanie jest znakomite na komputery domowe, zwłaszcza jak występuje w charakterze wsparcia technicznego dla całej rodziny. Na serwerach w dalszym ciągu używam skryptów do backupów nastukanych wiele lat temu w ICMie...

Sebastian Zagrodzki2011-01-20

Paweł: to niestety jest problem większości tanich rozwiązań do backupu. Ja też niestety nie wiem, czy Backblaze tak naprawdę szyfruje moje dane i czy nie trzyma gdzieś do nich klucza.

Sebastian: powiedziałbym, że jak Guglowi kradną dane to mi nie przeszkadza, ale tak naprawdę mi przeszkadza, bo to mogą być o mnie dane :-)

Jan Rychter2011-01-20

Jan: czy drogie rozwiązania do backupu tego problemu nie mają?

Paweł Kołodziej2011-01-20

Paweł: nie mają. Zobacz http://www.tarsnap.com/ — dostajesz źródła i możesz sprawdzić co dokładnie się dzieje. Niestety, ceny są za gigabajtomiesiąc, a w moim przypadku owych gigabajtów jest niestety dużo.

Jan Rychter2011-01-21

IGEPv2 + iSCSI + VPN + TrueCrypt posadowiony u rodziny (np. rodziców też korzystających z sieci).
Koszty tyle co prąd i sprzęt i łącze (za które i tak się płaci) a nie ma tematu powierzania własnych danych jakiejś dziwnej firmie, która może po prostu z dnia na dzień zwinąć interes.

Antey2011-01-27

Antey: I mamy szyfrowany dysk przez sieć. Co dalej ?

Paweł Kołodziej2011-01-28

Antey: dokładnie tego chciałem uniknąć. Efektem takich pomysłów jest to, że a) traci się na nie masę czasu, b) jest się odpowiedzialnym za ich utrzymywanie, c) samemu się serwisuje sprzęt.

Wszystko można zrobić samemu. Pytanie tylko po co? Nie dostarczam samemu przesyłek, nie widzę też powodu, żeby samemu budować sobie rozwiązanie do backupowania. Mam lepsze rzeczy do roboty.

Jan Rychter2011-01-28

Jakie problemy spotkały Cię w przypadku Mozy?

jwieczorek2011-02-06

jwieczorek: nie działało :-) A tak serio, wszystkie właściwie. Problemy z instalacją, ze zżeraniem czasu procesora, z tym że wysyłało dane bardzo wolno pomimo braku ograniczeń sieciowych, z tym że się wywracało, że się nie dawało ustawić niektórych opcji w konfiguracji — ogólnie to oprogramowanie było strasznie niedopracowane.

Do tego mają fatalny support, gdzie siedzi horda szympansów obsługujących klientów kompletnie bezstanowo. Za każdym razem trzeba jeszcze raz tłumaczyć problem. W moim przypadku dwa razy gdy już wytłumaczyłem (w kilkunastu mailach) problem, obsługujący mnie człowiek został zwolniony.

Naprawdę nie polecam Mozy.

Jan Rychter2011-02-06

CrashPlane - testuje 24H i jest tragiczny upload mimo Neostrady 20/1Mb (puste lacze) upload na srednim poziomie 250kbps nie jest akceptowalny :/ szkoda tylko tych 5$ moglem najpierw potestowac na wersji free ;] teraz instaluje backblaze a potem idrive chyba ze wczesniej znajde jakis soft do s3 amazonu ;]

bre2011-04-01

Twoje dane są idealnie bezpieczne. CIA dba o to aby nic nie zginęło. Mieć dane milionów frajerów w jednym miejscu to genialna inwestycja!

Wojtek2012-04-15

O, pewnie powinienem dopisać, że już nie używam Backblaze. Przesiadłem się na Crashplan — głównie dlatego, że w Crashplan do szyfrowania danych można użyć własnego klucza, który nigdy nie jest wysyłany do Crashplan. Przy odtwarzaniu danych nie trzeba go wpisywać w przeglądarce (wysyłając do operatora, jak w Backblaze), podaje się go lokalnej aplikacji, która odszyfrowuje dane.

Jan Rychter2012-04-15