iRachunki.pl: prawie, prawie

2010-02-20

Na Auli 46 Wojciech Sikora prezentował serwis iRachunki.pl. Pomysł ogarnięcia problemu nadmiaru rachunków uważam za dobry, zastanawia mnie jednak dlaczego nie pociągnięto go dalej. W tej chwili serwis iRachunki potrafi „odebrać” rachunki od kilku wystawców, a następnie… wypełnić za nas formularz przelewu w internetowym systemie bankowym. Wojciech Sikora podkreślał kilkakrotnie, że sporo pracy kosztowało dostosowanie się do systemów bankowych.

Nie widzę sensu. Chętnie płaciłbym (nawet sporo) za serwis zapewniający mi adres, gdzie wysyłane byłyby wszystkie moje rachunki. Potem jednak chciałbym, żeby wszystkie te rachunki były automatycznie płacone, a łączna kwota pobierana z mojego konta poleceniem zapłaty. Taka usługa faktycznie ułatwiłaby mi życie. W obecnej postaci iRachunki są niestety dla mnie kosztem, a nie zyskiem: dodatkowy serwis z loginem i hasłem, który muszę obsługiwać.

Nie chcę korzystać z usługi, która robi ze mnie automat do wykonywania przelewów.


Komentarze

Czy ktoś wie, czy jakiś bank udostępnia API? Dość głęboko wierzę, że żaden system www bankowy nie będzie co najmniej rozsądny w takim zakresie jak automatyzacja pewnych opłat (w moim, żeby opłacić co miesiąc ZUS, PIT, VAT muszę wypełniać za każdym razem regon i nip na nowo i nr deklaracji, itd).

A czy ktoś wie jak zmusić banki do udostępnienia API? Ustawowo się nie da (i dobrze), ale byłoby ślicznie, gdyby jakoś rynkowo zostały do tego zmuszone. Na razie nie są.

Problem wydaje się być ogólnoświatowy. Banki, przynajmniej w USA, uwielbiają wprost wymagać Internet Explorera w wersji 4.33 patchlevel 3 w wersji koniecznie portugalskiej. Trochę przesadzam, ale niewiele.

Ameryka częściowo poradziła sobie z tym problemem przez paypal; w Polsce, niestety, dalej wymagają konkretnej przeglądarki (-arek).

I znowu nie udało się nie narzekać :-)

--k.l.

Krzysio Leszczynski2010-02-21

Krzysio: nie przesadzasz. Millennium nie działa z Safari albo Chrome. Ma też „utrudniacz logowania” w postaci głupiego pytania o cyfry NIP lub REGON. Równocześnie jest za głupie by użyć tego samego NIP i REGON przy płaceniu ZUS.

API moim zdaniem nigdy nie będzie, między innymi dlatego, że nikt go nie potrzebuje (tak, Ty mieścisz się w liczebności „nikt”).

Jan Rychter2010-02-22

niestety ja tez naleze do liczebnosci nikt. ake tez nie przesadzalbym z nigdy - kiedys bedzie, tylko ze pewnie przyjdzie nam sporo poczekac.
a co do potrzebny - wrecz przeciwnie - mysle, ze potrzeba jest, tylko wiekszosc nie zdaje sobie z niej sprawy. po prostu czasami nie wiemy, ze czegos potrzebujemy puki tego nie dostaniemy - wtedy jest zwykle takie 'oooooooh - dlaczego nikt tego wczesniej nie wymyslil?'. w przypadku API powstalo by sporo serwisow i oprogramowania do ulatwiania nam zycia. a tak naprawde wystarczyloby gdyby jeden znaczacy bank wprowadzil takowa opcje i reszta z czasem by dolaczyla.
warto tez zauwazyc, ze amerykanskie banki, chociaz wedlug wielu - pod wzgledem bankowosci internetowej - sa 100 lat za polakami, to udostepniaja czasami cos na wzor API - a przynajmniej jednostronny protokol umozliwiajacy sciagania informacji o transakcjach zwany OFX i zaimplementowany w wielu aplikacjach - zeby tylko wspomiec Microsoft Money, Apple iWork czy Google Finance. nie obrazilbym sie gdybym dostal to samo w swoim banku - zmeczylo mnie przeklepywanie informacji z przegladarki do mojego desktopowego klienta w ktorym moge sobie posegregowac dochody i wydatki, zobaczec mile wykresy itd.

pendowski2010-02-22

Zgadzam sie z autorem. Pomysl nieco na sile. Nie wiem jak oni sobie wyobrazali ogarniecie bankow i tylu potencjanych dostawcow uslug. Tych pare firm wystawiajacych faktury przez irachunki to troche przy malo. Poza tym po co mi dodatkowy posrednik przy platnosci. Przelewy moga wychodzic z banku okresowo automatycznie. Moze kwoty za niektore uslugi sie zmieniaja ale nie sadze zeby wpisanie innej kwoty przez strone internetowa banku bylo az takim klopotem zeby korzystac z "pomocnika".

hans2010-03-04