Jan Rychter


Piszę o rzeczach, które mnie interesują.
Profile
Szukaj
« Skype i kodek SILK | Main | Kredyty na projekty POIG 8.1 w końcu możliwe »
Wednesday
Jun022010

Rower a interes kierowcy

Jeżdżę ostatnio sporo po mieście rowerem. Agresja niektórych kierowców wobec rowerzystów jest wręcz szaleńcza. Wariackie wyprzedzanie na trzeciego w ciasnej uliczce, by 100m dalej stanąć w korku, wymuszanie pierwszeństwa, wjeżdżanie na wymalowane przejście dla rowerów przy skręcie w prawo… Każdy to zna.

Zastanawia mnie to — przecież im więcej takich jak ja, tym luźniej na drogach, bo samochód zostawiam w domu. Inni kierowcy powinni więc we własnym interesie robić wszystko, by rowerzystom umilić życie na drodze!

PrintView Printer Friendly Version

EmailEmail Article to Friend

Reader Comments (12)

Zdaje się, że kodeks drogowy daje pierwszeństwo kierowcy przy skręcie w prawo. Tzn. kodeks o przejściu dla pieszych mówi:
"2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża."
Natomiast brak jest podobnego punktu w następnym artykule, który mówi o rowerzystach.

2010-06-02 11:20 | Unregistered CommenterSebastian Zagrodzki

Nie trzeba jeździć rowerem, żeby tego doświadczyć. Można też samochodem, o ile się jeździ zgodnie z przepisami.

2010-06-02 11:25 | Unregistered CommenterFilip Tepper

Ja jestem na zmianę kierowcą i rowerzystą. Jak jadę rowerem to psioczę na kierowców, a jak jestem kierowcą to psioczę na jednych i drugich :) A najbardziej mnie denerwują rowerzyści, którzy jadą ulicą zamiast ścieżką rowerową.

2010-06-02 12:9 | Unregistered CommenterGrzegorz

Dlatego "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni" z Prawa o Ruchu Drogowym należy interpretować w ten sposób, że bliżej niż metr od krawędzi jest niebezpiecznie, bo kierowcy się wciskają, żeby wyprzedzić.

2010-06-02 12:22 | Unregistered Commenterrmikke

Bywa różnie. W Kraku nagminnie spotykam rowerzystów, którzy jeżdżą alejami środkiem pasa.. a za nimi sznurek samochodów.

Prawda jest taka, że ludzie sobie jakoś radzą - co na ogół kończy się na jakoś. Jako przyczynę takich sytuacji upatrywałbym totalny brak ścieżek rowerowych oraz pasów dla rowerzystów...

2010-06-02 12:52 | Unregistered CommenterŁukasz Plutecki

@rmikke rowerzysta jadący środkiem pasa specjalnie po to, żeby nikt go nie mógł wyprzedzić, powinien każdą przejażdżkę kończyć z mandatem w kieszeni. Jakbyśmy mało korków już mieli w miastach.

2010-06-02 13:0 | Unregistered CommenterGrzegorz

No proszę, jak pięknie w tym wątku pokazujecie zjawisko, które opisywałem.

Jeszcze raz, powoli: im więcej tych okropnych gości na rowerach, tym mniej samochodów. A ponieważ na drodze rowerów mieści się znacznie więcej (szczególnie jeśli nie są na jezdni tylko na ścieżce rowerowej lub chodniku), to korków jest MNIEJ.

Czyli w najlepiej pojętym interesie kierowców jest zamiast rowerzystów niszczyć, mandatować i ogólnie przeklinać, raczej ich przepuścić i ogólnie być miłym.

2010-06-02 15:14 | Registered CommenterJan Rychter

Grzegorz: a do Ciebie mam prośbę — zastanów się nad dwoma rzeczami:

1) czy gdyby ten rowerzysta nie był na środku pasa, to mógłbyś bezpiecznie go wyprzedzić? Pamiętaj, że na jednym pasie nie mieści się i samochód i rower, więc i tak musisz wyjechać na pas sąsiedni.

2) jeśli już Cię „blokował”, to jak już go wyprzedziłeś, czy daleko zajechałeś? Czy nie było przypadkiem tak, że 100m dalej był korek? Światła?

2010-06-02 15:16 | Registered CommenterJan Rychter

Sebastian: a gdy jest wytyczona ścieżka rowerowa z przejazdem przez jezdnię?

2010-06-02 15:17 | Registered CommenterJan Rychter

Pół biedy rower na czteropasmówce, można zwolnić i wyprzedzić bezpiecznie. Parę minut w tą czy w tamtą nie robi różnicy, choć z doświadczenia wiem że kilku ostrych kolesi wyrwie się zza mnie i popruje. Ale ciemno ubrani artyści na czarnych rowerach, bez świateł, na drodze w jesienny wieczór to już prawdziwa zgroza. Kochani rowerzyści, my wielcy źli faceci w samochodach nie mamy noktowizorów, naprawdę...

2010-06-07 17:22 | Unregistered CommenterPiotr

JWR: no własnie wtedy też dalej pierwszeństwo ma kierowca. Jeśli jesteś na przejeździe, wtedy nie wolno Cię rozjechać. Art 27.1: "Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."

Ale tylko tyle. Dla pieszych wyraźnie jest zaznaczone (art. 26.2): "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.".
Brakuje analogicznego zapisu w artykule poświęconym rowerom, punkt 2 art 27 jest uchylony.

Temat był swego czasu regularnie dyskutowany na pl.rec.rowery.

2010-06-08 19:32 | Unregistered CommenterSebastian Zagrodzki

Coś na temat uchylenia tego właśnie punktu jest napisane tutaj:
http://www.rowerowy.bialystok.pl/index.php?art=919

2010-06-08 19:34 | Unregistered CommenterSebastian Zagrodzki

PostPost a New Comment

Enter your information below to add a new comment.

My response is on my own website »
Author Email (optional):
Author URL (optional):
Post:
 
Some HTML allowed: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>