Jan Rychter


Piszę o rzeczach, które mnie interesują.
Profile
Szukaj

Entries in mbank (3)

Thursday
May062010

Internetowykantor.pl i kredyty hipoteczne

Zarejestrowałem się w Internetowykantor.pl i zaczynam spłacanie kredytu hipotecznego samodzielnie kupionymi frankami szwajcarskimi. Internetowykantor.pl to pierwsze takie rozwiązanie, które jest w pełni przewidywalne i zautomatyzowane — jest niemal równie łatwe jak automatyczne spłacanie kredytu.

Teraz czekam aż mój wniosek o zmianę sposobu spłacania dopłynie do Kostaryki i z powrotem, bo jak zwykle w mBanku trzeba czekać cztery tygodnie. Potem jednak mam nadzieję cieszyć się znacznie lepszym kursem CHF, niż ten w mBanku.

Chętnych do pójścia w moje ślady zachęcam do wpisania mojego adresu (jan@rychter.com) w Internetowykantor.pl, wtedy i ja nieco skorzystam.

O kantorze dowiedziałem się dzięki Arturowi Kurasińskiemu.

Tuesday
Apr132010

Kostarykański oddział mBanku

Jak co roku zwróciłem się do mBanku z prośbą o wystawienie zaświadczenia o zapłaconych w ubiegłym roku odsetkach od kredytu hipotecznego, żeby wypełnić PIT i skorzystać z ulgi odsetkowej. Pan w banku powiedział, jak co roku, że potrwa to 20 dni roboczych.

Dwadzieścia dni roboczych to miesiąc czasu. W tym czasie można popłynąć frachtowcem do Kostaryki (Puerto Limon) i z powrotem, zahaczając po drodze o Martynikę.

Albo mBank ma w piwnicy gnomy, kaligrafujące ręcznie każde zaświadczenie wraz z ornamentami, na czerpanym ręcznie papierze, albo wystawia je w Kostaryce na podstawie posłanych tam okrętem papierowych zleceń, albo jest to kompletne lekceważenie klienta.

Dodatkowo, wiadomo że każdy taki klient będzie potrzebował owych zaświadczeń przez jakieś 30 lat, więc można by je wszystkie generować automatycznie i po prostu wysyłać 1 stycznia każdego roku.

Monday
Feb082010

Niekompetencja: niedozwolony znak mBanku

Dziś w cyklu „niekompetencja” wystąpi mBank. W roli głównej komunikat „Niedozwolony znak”. Konia z rzędem temu, kto powie mi gdzie jest ów niedozwolony znak i co to jest za znak.

Niekompetencja kryje się jednak gdzie indziej. Mój komputer swoimi fafnastoma rdzeniami wykonuje, powiedzmy, około czternastu kabzdrylionów operacji w czasie potrzebnym mi na przeczytanie komunikatu na ekranie. Panowie projektanci systemów bankowych, zamiast więc wyświetlać mi komunikat „niedozwolony znak”, moglibyście po prostu usunąć ów znak i sprawdzić, czy numer rachunku jest poprawny. Więcej! Śmiem przypuścić, że moglibyście bez problemu:

  • dla pomylonych 1-3 cyfr zasugerować co może być źle, sprawdzając wszystkie możliwe kombinacje z sumą kontrolną,
  • dla brakującej cyfry, zasugerować ją, znowu używając sumy kontrolnej.

Wystarczyłoby pomyśleć o komforcie użytkowników, zamiast toczyć się dalej w koleinach myśli korporacyjnej.