Jan Rychter


Piszę o rzeczach, które mnie interesują.
Profile
Szukaj

Entries in mbank (5)

Friday
Apr152011

mBank: gardzimy klientami

Wydzwaniający do mnie regularnie automat mBanku uważam za wyjątkową bezczelność i wyraz pogardy dla klientów. Oto bank, któremu płacę za to, żeby zajmował się moimi pieniędzmi i nie zawracał mi głowy, używa synchronicznego i inwazyjnego środka komunikacji, jakim jest telefon komórkowy, do kontaktowania się ze mną. Po co? Żeby przeprowadzać badania na temat jakości obsługi. W dodatku dzwoni do mnie automat, bo tak jest bankowi taniej. Patrząc na to inaczej, wyrwanie mnie ze spotkania i zajęcie mojego czasu jest dla banku warte mniej więcej tyle, co trochę cykli procesora w ich komputerach.

Nie wiem kto wymyślił, że można automatycznie wydzwaniać do klientów, przeszkadzając im w pracy, ale wiem, że ów ktoś widzi mnie jako materiał ankietowy, a nie jako Klienta.

Żeby dodać temu wpisowi nieco wartości napiszę dla nieszczęśników, posiadających tak jak ja konto w mBanku: wbrew temu co mówią pracownicy infolinii te automatyczne telefony daje się wyłączyć. Trzeba złożyć DYSPOZYCJĘ i oczywiście swoje odczekać, ale się daje.

Thursday
Dec162010

Przelew ekspresowy nowym produktem bankowym

Mój bank (mBank) właśnie poinformował mnie, że jeśli dopłacę 5zł do każdego przelewu, to nie będzie go opóźniał i trzymał moich pieniędzy nie wiadomo gdzie, tylko przeleje od razu. 10zł jeśli przelew zlecę przez telefon.

Oczywiście nie poinformował mnie wprost, bo banki nigdy wprost nie informują. Informacja o opłatach jest starannie ukryta w środku Taryfy Prowizji i Opłat i na stronach informacyjnych o przelewie EKSPRESOWYM się jej nie doszukamy (nawet w „Najczęściej zadawanych pytaniach”).

Uważam, że to świetna propozycja. Spodziewam się w najbliższych miesiącach nawet bardziej atrakcyjnych ofert — za dodatkową opłatą bank mógłby np. pozwalać mi wypłacać pieniądze z rachunku. Albo za dodatkową opłatą faktycznie przysyłać mi wyciągi (np. na papierze), zamiast je gubić raz na dwa miesiące tak jak to robi teraz… zaraz, chwileczkę…

Thursday
May062010

Internetowykantor.pl i kredyty hipoteczne

Zarejestrowałem się w Internetowykantor.pl i zaczynam spłacanie kredytu hipotecznego samodzielnie kupionymi frankami szwajcarskimi. Internetowykantor.pl to pierwsze takie rozwiązanie, które jest w pełni przewidywalne i zautomatyzowane — jest niemal równie łatwe jak automatyczne spłacanie kredytu.

Teraz czekam aż mój wniosek o zmianę sposobu spłacania dopłynie do Kostaryki i z powrotem, bo jak zwykle w mBanku trzeba czekać cztery tygodnie. Potem jednak mam nadzieję cieszyć się znacznie lepszym kursem CHF, niż ten w mBanku.

Chętnych do pójścia w moje ślady zachęcam do wpisania mojego adresu (jan@rychter.com) w Internetowykantor.pl, wtedy i ja nieco skorzystam.

O kantorze dowiedziałem się dzięki Arturowi Kurasińskiemu.

Tuesday
Apr132010

Kostarykański oddział mBanku

Jak co roku zwróciłem się do mBanku z prośbą o wystawienie zaświadczenia o zapłaconych w ubiegłym roku odsetkach od kredytu hipotecznego, żeby wypełnić PIT i skorzystać z ulgi odsetkowej. Pan w banku powiedział, jak co roku, że potrwa to 20 dni roboczych.

Dwadzieścia dni roboczych to miesiąc czasu. W tym czasie można popłynąć frachtowcem do Kostaryki (Puerto Limon) i z powrotem, zahaczając po drodze o Martynikę.

Albo mBank ma w piwnicy gnomy, kaligrafujące ręcznie każde zaświadczenie wraz z ornamentami, na czerpanym ręcznie papierze, albo wystawia je w Kostaryce na podstawie posłanych tam okrętem papierowych zleceń, albo jest to kompletne lekceważenie klienta.

Dodatkowo, wiadomo że każdy taki klient będzie potrzebował owych zaświadczeń przez jakieś 30 lat, więc można by je wszystkie generować automatycznie i po prostu wysyłać 1 stycznia każdego roku.

Monday
Feb082010

Niekompetencja: niedozwolony znak mBanku

Dziś w cyklu „niekompetencja” wystąpi mBank. W roli głównej komunikat „Niedozwolony znak”. Konia z rzędem temu, kto powie mi gdzie jest ów niedozwolony znak i co to jest za znak.

Niekompetencja kryje się jednak gdzie indziej. Mój komputer swoimi fafnastoma rdzeniami wykonuje, powiedzmy, około czternastu kabzdrylionów operacji w czasie potrzebnym mi na przeczytanie komunikatu na ekranie. Panowie projektanci systemów bankowych, zamiast więc wyświetlać mi komunikat „niedozwolony znak”, moglibyście po prostu usunąć ów znak i sprawdzić, czy numer rachunku jest poprawny. Więcej! Śmiem przypuścić, że moglibyście bez problemu:

  • dla pomylonych 1-3 cyfr zasugerować co może być źle, sprawdzając wszystkie możliwe kombinacje z sumą kontrolną,
  • dla brakującej cyfry, zasugerować ją, znowu używając sumy kontrolnej.

Wystarczyłoby pomyśleć o komforcie użytkowników, zamiast toczyć się dalej w koleinach myśli korporacyjnej.